sobota, 4 maja 2013

Rozdział 5


Byłam mu wdzięczna ze odebrał za mnie ja nie dałabym rady z nim rozmawiać.
-Chciałem cie zabrać na spacer ale to chyba nie wypali co?
Pokiwałam głowa i trochę posmutniałam.
-No to zostaniemy tu pooglądamy filmy, pogadamy. Co ty na to?
-Świetny pomysł. Pójdę się przebrać. Dziwnie się czuję gdy siedzę przy tobie w piżamie.
-Oj daj spokój. To przecież szorty i luźna bluzka-powiedział z uśmiechem
Odwzajemniłam ten gest. Włączyliśmy telewizor i przeszukiwaliśmy po kanałach jakiegoś fajnego filmu. Oboje postawiliśmy na horror, który właśnie leciał, ale po pół godziny byłam tak wystraszona ze prawie nie patrzyłam na ekran. Harry przełączył i teraz oglądaliśmy 'Niesamowity Spider Man". Uwielbiałam ten film. Z godziny 11:30 zrobiła się nagle 15:30
-jestem trochę głodna, idę zrobić coś do jedzenia. Może naleśniki ?-powiedziałam z pustką w brzuchu
-Pomogę ci
Oboje poszliśmy do kuchni. Zaczęliśmy wyciągać z szafek wszystko co było potrzebne. Narobiliśmy niezłego bałaganu gdy próbowaliśmy nasypać mąki która rozsypała się na podłogę ale naleśniki wyszły przepyszne. Znowu usiedliśmy na kanapie i jedliśmy wspólnie przygotowane danie które popijaliśmy mlekiem.
-Czemu ty wiesz coś z mojej przeszłości a ja o tobie nic?
Harry posmutniał, widziałam ze opowiadanie o jego rodzinie nie jest łatwe, ale zrobił to.
-Jak miałem 10 lat...bylem u kolegi, mój brat był w tego kompletnie pijany i wściekły .. krzyczał na mamę i siostrę. Chciał tak naprawdę gadać ze mną, to mnie chciał uderzyć dlatego ze pobiłem jego puchar za zajęcie pierwszego miejsca w szkolnych zawodach przełajowych Gdym wiedział co się wtedy stanie nigdy bym nie poszedł do Grega. Zoe on.....on był tak wściekły i pijany ze już nad sobą nie panował, nie wiedział co robi. Ten pistolet....to był pistolet mojego ojca, który zginął w wypadku. No i on wziął ten pistolet....i po prostu strzelił....ja....ja nie mogłem nic zrobić, ale gdybym mógł pozwoliłbym żeby to mnie zabił. Potem chyba zrozumiał co zrobił ...strzelił kulką prosto w swoją głowę ....gdy wróciłem zobaczyłem.....krew..... mamę..... Gemmę.....Tonny'ego, pistolet w jego ręku. Miałem tylko 10 lat nie wiedziałem co mam zrobić .... wybiegłem z domu, poszedłem do sąsiadów oni zadzwonili na policje i pogotowie.....nie miałem już nikogo. Potem mieszkałem u ciotki ale gdy skończyłem 18 lat wyprowadziwszy się. Wiedziałem ze Tonny był agresywny, bo kiedyś dźgnął mnie nożem-mówił ze łzami w oczach i pokazał blizną na brzuchu- .. trafiłem do szpitala, powiedziałem ze nie uważałem jak robiłem sobie kolacje. Nie chciałem go wkopać....ale powinienem, terach mama i Gemma pewnie by żyły.- Harry był roztrzęsiony, widziałam go takiego po raz pierwszy. przytuliłam chłopaka, czułam jak płacze
-Ja tez straciłam rodziców. Byłam na wakacjach u mojej cioci na Kanarach. Oni mieli przylecieć kila dni później....samolot wpadł w turbulencje i ......runął na ziemię.....nikt nie przeżył. Pogrzeb był w Irlandii i naszym rodzinnym mieście Ciocia wprowadziła się do naszego mieszkania . Jak miałam 16 lat poznałam Chrisa. Rok później wprowadziłam się do niego, odciążając ciocie..... zawsze z tatą gadaliśmy o tym, że będzie prowadził mnie do ołtarza ubrany w czarny garnitur a ja będę szła w dłuuuugiej białej sukni.....-mówiłam ze łzami w oczach.



Oboje siedzieliśmy wtuleni w siebie na sofie. Robiło się już strasznie późno, niedługo po naszych zwierzeniach moje oczy zamknęły się.
_______________________________________________________
Oczami Harry'ego
Przy niej czułem się inaczej...lepiej. Bylem zaskoczony gdy opowiedziała jak zmarli jej rodzice. Niedługo potem zobaczyłem ze Zoe śpi, wziąłem ją na rękę i zaniosłem do łózka Tak mocno chwyciła moją dłoń, że nie dawała mi szans odejść. Położyłem się obok niej. Wygląda tak słodko Ja, nie bylem w stanie zasnąć, rozmyślałem co będzie jak jednak ten cały Chris się dowie gdzie Zoe. Wiedziałem tylko, ze na pewno nie dam jej nikomu skrzywdzić Dziewczyna jakby czytała mi w myślach, uśmiechnęła się i mocno do mnie przytuliła .. o dziwo przez sen była bardzo silna. Po godzinie, może dwóch ja tez zamknąłem oczy i utonąłem w śnie.

***
_______________

Oczami Zoe

Co sie dzieje? Czułam jak coś na czym leżałam lekko i powoli się porusza. Spojrzałam w górę, to był Harry.

9 komentarzy: