środa, 20 listopada 2013

Rozdział 88



-Długo jeszcze?-zapytała Phoebe gdy siedzieliśmy już całą szóstką na lotnisku
-Jeszcze trochę kochanie-powiedział Harry
-Nudzi mi się
-Chodź kupimy soczek, ok?
Phoe z Harry'm poszli do bufetu a ja z chłopakami zostaliśmy.
-Jest szczęśliwy-powiedział Lou
-Wiem-uśmiechnęłam się pod nosem
-Fajnie, że jesteście szczęśliwi-zaczął Liam
-Gdyby dziewczyny ży... też byliście szczęśliwi
-Ale gang zniszczył wszystko. Drake nie żyje, Danielle i Julie też-widziałam łzy w jego oczach
-Liaś-podeszłam i przytuliłam go
-Mówiłem, żeby wtedy nie jechały, ale one się uparły.
-Li będzie dobrze
-Nie wierze już w takie bajki. Teraz wracamy do Londynu a tam wspomnienia wrócą.
-Musisz się z tym pogodzić. Wiesz przecież jak bardzo ona ciebie kochała, wiesz, że czeka na ciebie tam u góry.
-Wiesz co stało się Julie?-nagle zmienił temat
-Tak, Harry mi powiedział-spojrzałam na Louis'a i potarłam jego ramię.
-A powiedział ci, że chciał się zabić?-zamknęłam oczy na myśl o tym co mogło się stać.
-Co się stało?-zapytała Phoebe, która przybiegła do nas z butelką soku
-Nic-uśmiechnął się sztucznie Payne-chodź do wujka.
Dziewczynka wskoczyła mu na kolana i oglądała tatuaże na jego rękach.
-A co znaczy ten?-zapytała pokazując na rysunek litery "D" i małej róży obok
-To symbolizuje moją dziewczynę
-Gdzie ona jest?
-W niebie-uśmiechnął się tylko dlatego by powstrzymać łzy.
-Moi dziadkowie też są w niebie wiesz?
-Wiem. Wszyscy tam na nas czekają
-Samolot do Londynu odlatuje za 15 minut-przerwał głos w głośnikach
-Chodźcie-powiedział Brian
Wzięliśmy swoje bagaże podręczne i poszliśmy. 

~*~




Siedzieliśmy w samolocie czekając na start. Nienawidzę latać. Nie mówiłam mojej córce jak zginęli moi rodzice. Jest bardzo mądra i wiedziałaby, że katastrofa może zdarzyć się zawsze i pewnie nie chciałaby lecieć. Nagle usłyszałam głos stewardessy i odpalane silniki. Złapałam rękę Harry'ego i zamknęłam oczy.
-Boisz się mamo?
-Mam lęk wysokości-próbowałam się wyplątać
-Paaaatrz-powiedziała pokazując na małe okienko obok niej-jak pięknie
-Mówiłem-uśmiechnął się Harry
Oparłam głowę o ramię Stylesa i próbowałam zasnąć.
-Za kilka dni nasza rocznica zaręczyn-usłyszałam szept
-Wiem-spojrzałam na niego pełna szczęścia
-Co chcesz robić w ten dzień?
-Nie mam zielonego pojęcia-uśmiechnąłem się słabo.
-Tylko nie spędzajmy jej tak zwyczajnie w domu
-A gdzie? Z kim zostawimy Phoebe?
-Z Louis'em. Mała świetnie się z nim dogaduje-popatrzyłam na Phoebe bawiącą się włosami Tomma
-A my? Pójdziemy do restauracji?
-To zbyt dorosłe
-Harry mamy po 23 lata...jesteśmy dorośli-zaśmiałam się
-Ja tam czuję się jak dziecko-pocałował mnie w policzek
-A więc co będziemy robić?
-Ja już coś wymyślę.
-Ok, ale nie jazda na nartach ani nic w tym stylu
-Czemu?
-Chciałabym je spędzić "dziecinnie" ale bezpiecznie
-W piaskownicy chcesz się bawić?
-Zabawne-powiedziałam z ironią .
-Żartuje kochanie, ale nie powiem ci co wymyśliłem.
-Niall i Jeni są w Londynie?
-Jutro przylecą. Myślałem o naszym nowym domu
-I?
-Znalazłem w internecie ogłoszenie domu w Holmes Chapel.
-Jak wygląda?
-Nie jest jakiś strasznie duży, ale ma ogromny ogród. Dzieci miałyby gdzie się bawić
-Dzieci?-uśmiechnęłam się i spojrzała na niego
-Tak Zu, dzieci. Nie mówię, że teraz. Może za rok albo dwa. Chyba, że nie chcesz-ostatnie zdanie powiedział z niebywałym smutkiem
-Jasne, że chce-wzięłam z dłonie jego twarz i lekko cmoknęłam go w nos.
_______________________________________________________________________
Oczami Harry'ego


Zoe usnęła oparta o moje ramię. Nie wierze, że to się dzieje. Odnalazłem żonę i córkę i właśnie wracam z nimi do kraju. Wszystko byłoby idealnie gdyby nie to, że przy tym zginęło tyle osób, tak bliskich mojemu sercu. Czym oni zawinili? Co zrobiła Danielle tam na torze? Co zrobiła Julie, że Chris doprowadził ją do stanu tak krytycznego, że popełniła samobójstwo. Co zrobił Drake stojąc oko w oko w Dean'em? Nie zrobili nic, by musieli cierpieć.
~*~
-Harry jesteśmy-Brian wyrwał mnie ze snu
Otworzyłem oczy i zobaczyłem Zoe próbującą sięgnąć torbę. Zaspany wstałem i jej pomogłem. Wyszliśmy z samolotu i odebraliśmy wszystkie bagaże. A więc witaj Londynie. Phoebe zasnęła pół godziny przed lądowaniem, był wieczór więc postanowiliśmy jej nie budzić. Wsiedliśmy do aut, które koledzy Briana podstawili pod lotnisko i odjechaliśmy. 
-W końcu w domu-szepnęła Zu-Phoebe się budzi-powiedziała jeszcze ciszej
-Mamo
-Ciii śpij sobie
-Jesteśmy już?-mówiła z zamkniętymi oczami 

-Tak. Jesteśmy już w Londynie
-Więc jak mam spać-momentalnie się wybudziła i przylepiła do szyby-wow, ale pięknie-powiedziała gdy przejeżdżaliśmy obok pałacu.
-Tu mieszkamy?-zaśmiałem się
-Nie kotku, tu mieszka królowa
-O...a my?
-Jeszcze kawałem
Przez resztę drogi już się nie odzywała, ale w lusterku widziałem, że nie śpi. Po 10 minutach podjechałem na podjazd naszego mieszkania
-Witajcie w domu-powiedziałem i wysiadłem z samochodu
Wyciągnąłem z bagażnika walizki i razem z dziewczynami ruszyłem w stronę drzwi. Chciałem od kluczyć drzwi, ale coś było nie tak...one były otwarte...w środku ktoś był. Spojrzałem na przerażoną Zu. Gestem ręki pokazałem by szła za mną. Weszliśmy do salonu i ujrzałem Niall'a i Jennifer
-Co wy tu robicie?-zapytałem zły. Przecież mieli przylecieć jutro
-Niall-krzyknęła dziewczyna i podbiegła do mojego kuzynka i przytuliła go
-O boże jak ty wypiękniałaś
-Przestań-stuknęła go w ramię
-Phoebe to twój wujek-powiedziała do córki, która ukryła się za mną. Czemu na Liama i Louisa zareagowała normalnie a Nialla się...boi? Może przez jego kolczyki i większą ilość tatuaży a może przez to, że wyczuła od niego fajki a właściwie to chyba marihuanę...a może po prostu to przez to nowe miejsce
-Chodź-wziąłem ją na ręce i podszedłem do blondyna-to jest Niall, ten o którym ci mówiłem. A to jest Jennifer-pokazałem na dziewczynę-twoja....
-Ciocia-dokończyła za mnie
-To jest Phoebe?-zapytali niemal równocześnie
Pokiwałem głową i uśmiechnąłem się
-Ale ty wyrosłaś. Ostatni raz cię widziałem jak miałaś kilka dni
-A ja cię nigdy nie widziałam-powiedziała Jennifer
-Wy mieszkacie w Hiszpanii?-odważyła się zapytać. Jen przytaknęła.
-Co wy tutaj robicie?-ponowiłem pytanie sprzed chwili
-Louis nam powiedział, że znaleźliście Zoe i że wracacie.
-I co?
-I przylecieliśmy dwa dni temu-tłumaczył się Horan
-Po co?
-Chciałeś, żeby taka duża dziewczynka miała pokój jak dla dziecka?
-Zrobiliście jej pokój?
-Tak

-Tyle, że my się niedługo wyprowadzamy
-To zabierzecie meble tam. Nie malowaliśmy. Róż nadal tam jest. Zmieniliśmy tylko obrazki na ścianach i meble. Phoebe chcesz zobaczyć?-mówił Niall
Dziewczynka zgodziła się i poszła z nim za rękę na górę, ale już po chwili chłopak wrócił
-Bawi się-powiedział
-Na długo przyjechaliście?-zapytała moja żona
-Bierzemy ślub-wyskoczyła nagle Jennifer i oboje się uśmiechnęli.






------------------------------------------------------------------------
Mam pytanie...chcielibyście, żeby było tyle dialogu co teraz czy mniej, bo nie wiem :/ A i coś jeszcze...wczoraj czy tam dwa dni temu przeczytałam komentarz typu "Zamiast rysowaniem mogłabyś się zająć pisaniem rozdziałów -.-" i w tym momencie chciałabym sie na chwilę zatrzymać. Rysowanie to moja pasja tak naprawdę od zawsze. Kocham to i nie wyobrażam sobie, że mogłabym przestać rysować. Rozdziały i tak według mnie piszę często a rysuje raz lub dwa na miesiąc...zrozumcie mnie. Ja nie żyję tylko tym blogiem...

Kasia


34 komentarze:

  1. Rozdział jak zawszę świetny. jeśli chodzi o dialogi, to jak ty uważasz. Lubie czytać dużo dialogów, ale czasami lubię poczytać również narrację.
    Czekam na następny rozdział.
    Chach. xoxo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Rysuj ile będziesz chciała, masz talent do pisania jak i do rysowania, a lepiej żeby rozdział był przemyślany, niż pisany na szybko dla jednej osoby która 'nołlajfi' :) PISZ DALEJ, JESTEŚ ŚWIETNA !!! / Olga

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie jest fajnie z dialogami i z myślami bohaterów.....a co do rysowania to masz wielki talent i powinnaś się nie przejmować tym co inni piszą i rysować dalej..<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne po prostu..czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne :) rozumiem cie i podziwiam że mimo to znajdujesz czas na napisanie rozdziału
    Czekam na next :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do rozdziału to boski jak każdy :> a takie mam pytanko kto ci zrobił ten obrazek na górze bloga? bo wiesz ja dopiero zaczęłam pisać swojego bloga a na razie wygląda jak wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz jest dobrze :) może zostać tyle dialogu

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasia ja cię wspieram i ten,kto napisał ten komentarz to .... Nie powinnam dawać nie ładnych słów więc się powstrzymam


    Co do rozdziału to czekam,na next

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny *.*
    Nie przejmuj się tą osobą, wszystko bd dobrze i trzymaj sie <333
    czekam na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniały rozdział. Wolę takie z dużą ilością dialogów ale pisz jak Ci wygodniej. A tym kimś się nie przejmuj ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozdział CuDo ! dialogu jest w sam raz :) PS:rozdziały w porównaniu do innych blogów piszesz bardzo często więc nwm o co tamtej osobie chodzi :/ a wogle rysyjesz pięknie i nie przejmuj się kom. tamtego osobnika bo ja bardzo cie doceniam że i swietnie piszesz blogi i świetnie rysujesz,a jak to twoja pasja to ją kontynułuj bo warto :) Pozdrawiam Natka :**

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przejmuj się o czym on napisał ważne byle by żebyś była szczęśliwa i rozdział CUDOOO awwww :***

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie przejmuj się takimi komentarzami!!! Rób to co kochasz....... proste.Chociaż czasem i nie. :C Ja będę czekać nawet i miesiąc!!! <3 W końcu ten blog jest zajebisty i warto czekać! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału! <3 <3 Ale pamiętaj będę czekać!!! Nie musisz się śpieszyć!!! <3 <3 <3 ;* <3 <3 <3
    ~~Martyna <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i jeszcze z tymi dialogami. Rób jak chcesz dla mnie i tak i tak jest genialnie! <3
      ~~Martyna <3

      Usuń
  14. To jest cudne czekam na next kocham kocham <3


    Sandra♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak ten komentarz był chamski, takie rzeczy piszą dzieci, które nie mają nic do roboty tylko siedzą na internecie i czytają fanfictiony i imaginki, nie dziwię się że chcieliby nowy rozdział ale wszystko w granicach rozsądku, kiedyś też siedziałam po kilka godzin i sprawdzałam różne blogi w necie ale teraz mam nawał pracy w gimbazie i nie mam czasu! Z ledwością starcza mi czasy na fb ,TT i żeby wiedzieć co słychać na świecie jeszcze swoje dwa blogi, tak więc, przychodząc na tego koga czasami jestem o kilka rozdziałów do tyłu.
    Też mam swoją pasję, rozwijam swój angielski, mam mase dodatkowych zajęć z wymian z zagranicznymi szkołami tak więc na swoje opowoadanie rozdziały dodaje w weekendy, bo nie znajduje czasu. Nasza droga autorka IJAS dodajeje częściej , tak więc jestem pod wielkim wrażeniem: pomysłu, fabuły, akcji, każdego rozdziału z osobna mam nadzieję że mój komentarz chociaż trochę pokrzepił twoje serduszko, ltóre zostało złamane przez imternetowego chama który wcale nie musiał być czytelnikiem tego fanfic tylko po prostu hejterem, człowiekiem, który przypadkowo znalazł się na blogu i postanowił zdołować człowieka .
    Nie załamuj się, rysuj co chcesz gdzie chcesz i kiedy chcesz nie przejmuj się trolami miej uśmiech, kochaj życie, żyj chwilą i rysuj a gdy zapomnisz o **** [ wyzwiska na tego czuba] wróć zadowolona
    Przywitamy cię zotwartymi ramionami w komentarzach , twoja decyzja, uszanuję to :)
    Cieszę się jeśłi ktoś przeczytał tego długoego komcia, co do rozdziału to jest niewiarygodnie niesamowity, jednak czekamco będzie dalej z tym gangiem i strasznie się wystraszyłam jak się okazało że drzwi były otwarte a tu późnien że to Niall :P
    Jeszxze raz dziękuje jeśli to przeczytałaś, od teraz będę komentować wszystko i zdrówka szczęścia, naostrzonego ołówka kredek, farbek, pasteli, biały i kolorowych kartek aby twoja pasja mogła soę rozwijać
    DZIĘKUJE ZA UWAGĘ
    Raspberry Muffin
    @xZerrieShipperx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Whow ale się rozpisałaś :> Super komentarz :D A rozzdział powiem w skrócie boski ;3

      Usuń
  16. Świetny jak zawsze <3
    A.co do tych dialogow to jak uważasz , lubie i tak i tak
    A takimi typami komentarzy sie nie przejmuj
    Rozumiem cie
    Inni nie rozumieja tegoze po prostu chcemy zrobic cos innego , to powinna byc przyjemnosc pisania tego bloga , a dzieki takim komentarzom to wyglada tak : albo dodasz rozdzial jutro alvo cie dorwe - moja opinia
    Ja np.czytam bloga na ktorym rozdzial nie pojawia sie juz 1 miesiac bo po prostu nauka , brak czasu - i ja to rozumiem
    :)
    Nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu
    Pa
    xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Jest super!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  18. wspaniale :) / violette

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham tego bloga i mam pewien pomysł Kasiu...

    OdpowiedzUsuń
  20. Super świetny ale niech się więcej dzieje w nim. Więcej dialogów czy mniej i tak jest fajnie

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny! <3 I nie przejmuj się tym komentarzem, bo to tylko opinia jednej osoby.. Ja tam np bardzo rozumiem że malowanie to twoja pasja i że kochasz to rb a rzecież pisanie to nie jest praca czy coś ;). W najbliższych rozdziałąch będzie się coś działo? C; Bo fajnie by było ;3

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziewczyno ! Doprowadziłaś mnie 17 razy do płaczu w ciągu ostatnich 8 rozdziałów. Kocham to opowiadanie ! ♥♥♥ Czekam na next. xoxo

    OdpowiedzUsuń