środa, 13 listopada 2013

Rozdział 85

Usiadłam na ławce w ogrodzie i zaczęłam płakać. Jak to możliwe, że Danielle i Julie nie żyją? To nie prawda!
-Zoe-usłyszałam głos Harry'ego
-Zostaw mnie
-Raz już to zrobiłem i jak to się skończyło? Nie widzieliśmy się tyle lat
Usiadł obok i objął mnie ramieniem.
-Jak one zginęły?-nie byłam pewna czy chcę znać prawdę
-Danielle ona...pięć lat temu ścigałem się z Chrisem...
-Ścigaliście się?
-Tak. Powiedział, że jeśli wygram to da nam spokój. No i ja wygrałem, ale on wtedy wpadł w szał i chciał we mnie strzelić i Danielle dostała...zginęła w szpitalu.
-Jak Liam sobie z tym poradził?
-On nadal sobie z tym nie radzi. Ciągle obwinia się, że gdyby nie pozwolił jej wtedy jechać to by żyła
-A...A Julie?-widziałam jak łzy wypływają z jego oczu, ale nie tylko on płakał, ja również.
-Ona...ona popełniła samobójstwo.
Jego słowa były niczym nóż w plecy. Moja ukochana przyjaciółka, ciesząca się cały czas życiem zabił się?
-To nie możliwe
-Cztery lata temu gdy byliśmy Washingtonie, zatrzymaliśmy się u kuzynki Liam'a Emmy. Julie i Louis strasznie się w tamtym czasie kłócili. Lou dwa miesiące przed tym wszystkim oświadczył się jej a ona w ten dzień zerwała zaręczyny. Rano gdzieś wyszła...nikt nie wiedział gdzie. Po kilku godzinach Tommo już nie mógł wytrzymać i poszedł jej szukać i znalazł ją w stodole...z liną zaciśniętą wokół szyi. Jul zostawiła mu list w którym pisze o tym jak bardzo go kocha i zrobiła to, bo nie miała sił już tak żyć, że to nie był jej świat, ale nie żałuje ani minuty spędzonej z Tomlinsonem. Wyznała, że Chris się z nią kontaktował...groził jej, że jeśli o czymś nam powie to zabije ją i Louis'a. Samo to ją niszczyło i do tego te kłótnie. Nie wytrzymała. Na wiesz co było najgorsze? Że ona była w 2 tygodniu ciąży.
To nie jest prawda! Julie żyje... Prawda?
-Ale ona...zawsze cieszyła się życiem-mówiłam próbując powstrzymać łzy-nie rozumiała samobójców...nie rozumiała czemu ja się cięłam
-Zoe to co działo się przez ostatnie pięć lat, to był totalny horror. Każdy na jej miejscu by oszalał.
Nie chciałam już o ty mówić. Przytuliłam się do Harry'ego i za żadne skarby świata nie chciałam go wtedy puścić...był mi tak bardzo potrzebny.
-Nie zostawisz nas już?-zapytałam patrząc w jego zielone oczy przepełnione tęsknotą
-Nigdy-powiedział i objął mnie jeszcze mocniej-chcesz coś zobaczyć?
Pokiwałam lekko głową a on zdjął marynarkę i pokazał mi swoje tatuaże a dokładnie portret mój i Pheobe otoczony różami oraz napis "My Angels". Już chciałam coś powiedzieć kiedy nagle usłyszałam krzyki dochodzące z domu. Oboje zerwaliśmy się z miejsca i wbiegliśmy do środka

-Jak mogłeś to zrobić?!-Louis krzyczał i trzymał Zayn'a przy ścianie
-Zostawcie go!-krzyknęłam i podbiegłam do nich
-To przez niech nie widziałaś Harry'ego pięć lat! To przez niego Julie nie żyje! Gdyby cię tu nie wywiózł nie musielibyśmy cie szukać i ona nie popełniłaby samobójstwa!-krzyczał i płakał jednocześnie
Chłopak nie wytrzymał i uderzył Malika w twarz.
-Idź do Pheobe ja ich uspokoję-rzucił Harry
Odwróciłam się a mała dziewczyna stała ze łzami w oczach w drzwiach a w ręce trzymała swojego nowego misia. Podeszłam do niej i powiedziałam by weszła do środka.
-Wujek Louis nie lubi Zayn'a?-zapytała gdy usiadłyśmy na łóżku
-Kochanie to nie tak. Zayn po prostu zrobił coś przez co wiele osób cierpiało.
-Co?
Czy to ten czas w którym o wszystkim jej mówię? Chyba tak.
-Pheobe wiesz dlaczego tak długo nie było z nami twoje tatusia?
-Nie było go, bo chciał żebyśmy były bezpieczne.
-Tak było na początku, ale później chciał do nas przyjechać. Zayn powiedział mu, że będziemy gdzieś indziej niż byłyśmy faktycznie. Ja myślałam, że on wie dlatego o niczym nie mówiłam. Twój tata szukał nas bardzo długo.
-Ale dlaczego to zrobił?
-Nie wiem-powiedziałam i wytarłam jej mokre policzki

-Ale tata nas kocha, prawda?
-Oczywiście...on kocha nas najmocniej na świecie
Siedziałam z nią dopóki nie usnęła.
Wyszłam z pokoiku Phoebe. Chłopaki siedzieli na kanapie, czułam tą nieprzyjemną atmosferę.
-Uspokoiliście się?-spojrzałam najpierw na Louis'a a potem na Zayn'a.
-Zoe nie wyjeżdżaj-zaczął mulat
-Zayn wiesz, że to zrobię
-Ale ja cię...
Nagle wszyscy spojrzeli na niego wzrokiem zdatnym do zabijania.
-Ty ją co?!-warknął Harry
-Kocham
Widziałam wściekłość i furię w jego oczach. Wstał i bez zastanowienie podszedł do Zayn. Nachylił się nad nim i już myślałam, że zada cios
-Nie kochasz jej a ona nie kocha ciebie, rozumiesz?! Ona należy do mnie i tylko do mnie i wbij to sobie do tej pustej bani
-Myślę, że powinniście już ich-powiedziałam cicho
-Ma rację. Musimy się spakować. Idźcie...ja niedługo przyjdę-powiedział Harry i podszedł do mnie, ale ja się cofnęłam
-Ty też Harry-miałam do niego żal. Nie wiem dokładnie o co. Może o słowa "Ona należy do mnie"...przecież nie jestem niczyją własnością
-Ale Zu...
-Nie jestem rzeczą...-powiedziałam smutna
-JA nie chciałem, żeby to tak zabrzmiało
-Ale zabrzmiało. Idźcie już
Chłopaki ubrali się i wyszli
-Przepraszam-powiedział Harry na do widzenia- Daj znać czy lecisz jutro
-A jeśli nie?
-Oni wrócą do Anglii a ja zostanę tutaj, przecież mówiłem, że was nie zostawię-wyszedł
I co jaj teraz zrobić? Wrócić do kraju i zranić Zayn'a czy zostać i zranić Harry'ego? To najgorsza decyzja w moim życiu.
-Mamo?-z rozmyśleń wyrwał mnie głos córki
-Idź spać-odpowiedział za mnie Zayn
-Co mówię do ciebie!-krzyknęła
-Phoebe-zaskoczyło mnie jej zachowanie
-No co? To przez niego tatusia nie było
-Powiedziałaś jej?!
Niepewnie pokiwałam głową. Był zły...bardzo, bardzo zły i na domiar złego pijany.
-Dlaczego?-zaczął iść w moją stronę a ja zaczęłam się cofać
-Pheobe wejdź do pokoju
-Ale mamo
-Phoebe
Mała schowała się w sypialni a ja zostałam sam na sam z Zayn'em, który w tym momencie był w stanie mnie nawet uderzyć.
-Nie odpowiedziałaś na pytanie...dlaczego jej powiedziałaś?
-Pytała
-Nie musi wiedzieć o wszystkim
-Ale o tym dlaczego jej wujek chciał cię zabić a ojca nie było przez 5 lat powinna wiedzieć.
-Zamknij się!-krzyknął a ja wystraszona wbiegłam do pokoju córki.
-Co się dzieje?-zapytała
-Nic. Schowaj się-zrobiła co chciałam. Nie mogłam ryzykować, że jej również coś zrobi
Zamknęłam drzwi na klucz.

-Otwórz!-krzyczał i walił w drewnianą powłokę.
Przerażenie wzięło górę i zaczęłam płakać.
-Zayn proszę!-błagałam by dał mi spokój. W tamtym momencie wróciły wspomnienia gdy miałam osiemnaście lat i mieszkałam w Irlandii z...Chris'em
Hałas nie ustawał. N
ie mogłam patrzeć na moją płaczącą ze strachu córkę. Chwyciłam telefon leżący na biurko i zadzwniłam do Harry'ego
-Tak?
-Harry przyjedź tu! Zayn wpadł w furię-po tych słowach usłyszałam dźwięk łamiącego się drewna i ujrzałam Malika stojącego w drzwiach. Przysunęłam się do ściany a on podążył w moim kierunku.

-Proszę-z moich oczu wylewały się hektolitry słonych łez
Jeszcze nigdy nie widziałam go w takim stanie. Modliłam się by Harry jak najszybciej wrócił.
-Nigdzie nie wyjedziesz
-Zrobię to
-Nie-krzyknął i uderzył w ścianę za mną, w której po jednym ciosie został ślad
Zaczęłam krzyczeć i jak na zawołanie w pokoju znalazł się Harry i ......

Z DEDYKACJĄ DLA Olgi Kochowicz

-----------------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj myślałam co to będzie gdy skończę pisać IJAS...i razem z przyjaciółką stwierdziłyśmy, że nie dam rady tego zrobić, ale niestety kiedyś będę musiała :C 
Komentujcie i głosujcie na mojego bloga w sądzie

Kocham
Kasia


38 komentarzy:

  1. Oczywiście zagłosowałam i czekam na następny ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. <3 z niecierpliwością czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG :o

    jezu to taki asdfghjkjhgfdfghjkhkgfcysvdjkhcvsyukgjecfbjrgherncy






    matko kochana ale emocje :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne :*
    czekam na następny xd
    i nie koncz tego jeszcze, błagam ;(

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma mowy ! Nie dopuszcze cię do tego abyś skończyła IJAS ! Pamiętasz ? "Never a milion years..." Więc tego się trzymaj! Ogółem bardzo fajny rozdział, ale jednak wszystkie twoje rozdziały są świetne ! Takie..Wciągające ! Juz nie moge sie doczekac Nexta chociaz zrob kiedy bedziesz chciala i miala czas ;) Buziol ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff... Na szczęście Zaynowi nie udało się uderzyć Zu, a już najważniejsze, że Phoebe jest bezpieczna i Harry nie ma zamiaru ich opuścić <3
    Jakkolwiek chciałabym zagłosować, tak już brakuje mi elektroniki xD głosowałam na 3 laptopach, tablecie, komputerze i 3 telefonach i wszystko już wykorzystałam ;'(
    Kolejny rozdział, który trzyma w napięciu i smutku - serio Julie się zabiła? już lepiej by było, gdyby zabił ją Chris, wiem brzmi to też okropnie, ale jest prawdą...
    Buziaki :*
    P.S. nie wyobrażam sobie końca tego opowiadania, jest inne niż wszystkie, dlatego jest takie wyjątkowe <3

    OdpowiedzUsuń
  7. ZAJEBISTY <33 *.* Ale błagam, niech w końcu wszystko będzie w porządku i żeby Zayn w końcu dał Zu spokój !!! Żeby Zoe, Phoebe i Harry byli normalną rodziną :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Halo?? Czy to niebo??
    Cuuuuuuuudne!!!!! <3 uwielbiam ijas. :)
    @xbelieveyoux

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudo!!!! CZekam na nexta...... Nie mam słów do opisania tego rozdziału.... Weny czasu pomysłów.... /Natu

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju :CC Co za skurwiel :C nextaa chce <33 *.*

    OdpowiedzUsuń
  11. Zayn jest baardzo głupi. Nienawidzę go, jak można cos takiego robić? Mam nadzieje, że Zoe wróci z Harry'm do Anglii.
    Czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  12. o jezu...jezu...jezu... wreszcie...!!!! genialny!!! bo co innego mam powiedzieć! czekam na nexta!!! <3 <3 <3 <3 :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Proszę niech Harry p***pierdoli zayn'owi


    Czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  14. naeszcie swietny ;**
    mam nadzieje że harry mu przywali a zoe wyjedzie z harrym :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana jak ja cię uwielbiam , ty wiesz jak zbudować to genialne napięcie. To jest coś niezwykłego. Mam ochotę płakać , ale nie mogę , no! Jak na złość. Ten moment kiedy Zayn wpadł w furię jest taki genialny , dawno nie byłam tak zaskoczona , ale z jednej strony to dobrze , to buduje to napięcie o którym wspominałam. A i jeszcze teraz to jak skończyłaś z tym że Harry się zjawił , takie zakończenia są najlepsze. Że czytelnik nie wie co może się stać dalej. Rozdział jest serio genialny , tak bardzo , ale to bardzo , dawno takiego nie było , bynajmniej według mojego odczucia. Poprzednie rozdziały dawały mi takie emocje , że łzy lały się z moich oczu , a ten jest inny , nie mogłam płakać , bo to co się w nim działo było zbyt spontaniczne. Ten rozdział jak dla mnie chyba na razie jest najlepszy. Jeśli dasz radę , pisz więcej takich rozdziałów , bo one są idealne. Mam nadzieję że wszystko tu zawarłam. Życzę wielkiej weny , wielu pomysłów i dużo czasu siostrzyczko. Czekam z niecierpliwością na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  16. o Boziu kocham twojego bloga <3 <3 Jest świetny szybko następny *.*
    Wpadnij też do mnie :3
    http://blackniallhoran.blogspot.com/
    http://blackheartharry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. To jest niesamowite, każdy rozdział zaskakuje mnie coraz bardziej i bardziej, już się nie moge kolejnego doczekać

    OdpowiedzUsuń
  18. To jest piekne. Idealna fabula. Tylko musisz zwracac uwage na wszelkie bledy, przez to sie nie przyjemnie czyta.. Ja tak pisze, bo pisze z telefonu a tu sie nie wygodnie pisze , wiec wiesz. :P
    Kocham, nie koncz IJAS.. Prosze :c . Co ja bez niego zrobie? :(
    Pozdrawiam i zycze weny
    Panda

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam cię :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajebisty ;**<3 nic dodać nic ująć kocham cię po prostu ;**

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniały rozdział. Bardzo się cieszę, że Hazza i Zu są razem. Mam na dzieję, że Zayn zrozumie, iż ona kocha kogoś innego, że ma męża i dziecko i nigdy z nim nie będzie.
    Nie mogę się już doczekać kolejnego rozdziału. Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  22. pozdrawiam i czekam na nexta : *

    OdpowiedzUsuń
  23. iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii?" PISZ PISZ XD Ja nie wytrzymam dluzej XD !!♥♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  24. AViudajsckhu;oia ZAJEBISTE <3 CZEKAM NA NEXTAAA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. OMGGGGG !!!! Nie nooo ! Przeraża mnie Zayn ! Błagaaam szybko next !

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham !! czekam na nn weny!!


    Sandra♥

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie kończ pisać błagam! Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniałe, ja naprawdę myślałam że on ją uderzy... tak się cieszę że piszesz tego bloga i dziękuję za to. nie kończ go pisać. pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Nieeee w takim momencie...Boże to jest świetne opowiadanie juz sie nie mogę doczekać nexta..:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Boże! Czy ty to widzisz? To jest piękne <3 dziękuję :')

    OdpowiedzUsuń
  31. to mój najukochańszy blog jakiego kiedykolwiek czytałam ,dawaj szybko nexta !!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jezu to jest piękne..Kocham cię kobieto.<3

    OdpowiedzUsuń
  33. Boziu..kocham to opowiadanie jest takie jducjhdjxudjhdjddjxifjud yyyyyy brak mi słów. Mam nadzieję ze niedlugo się pojawi następny rozdzial.... Normalnie sie uzależniłam od tego bloga.

    OdpowiedzUsuń