sobota, 21 września 2013

Rozdział 62

-Idziemy?-zapytał
-Tak-nie wiem jak zdołałam wydusić z siebie cokolwiek
-Wyglądasz przepięknie-wyszeptał obejmując mnie w tali
-Miałam mówić to samo o tobie-pocałowałam go
Chwyciłam swój płaszcz i wyszliśmy.
-O czym będzie ta sztuka?-zapytałam gdy siedzieliśmy już w aucie 
-Zobaczysz- znów ten jego dziwaczny uśmiech. Czy nie mógł mi powiedzieć?
-Harry, gdy urodzę chcę zrobić sobie tatuaż.
-Jaki? Zoe wiesz co myślę na te temat-no jasne on mógł mieć dziesiątki tatuaży a ja nie mogłam zrobić sobie drugiego. 
-Nie ważne-odwróciłam wzrok za szybę
-Kochanie powiedz jaki
-Nie Harry. Powiedziałam już...nie ważne.
-Ja też coś powiedziałem
-Dobra porozmawiamy potem ok? Poza tym jesteśmy już chyba na miejscu-powiedziałam gdy zobaczyłam ogromny napis "Teatr"
Harry zatrzymał się na parkingu. Było tam naprawdę dużo ludzi. Wyglądali na nieźle bogatych. Nie zdążyłam nawet się rozejrzeć a Harry stał już obok mnie. 
-Harry przyznaj się, ile kosztował bilet na to przedstawienie?
-Nic. Cory nas zaprosił. 
-Harry
-Mówię prawdę.Chciałbym cię mu przedstawić. Chodź
-O której to wszystko się zaczyna?
-Za pół godziny a potem będzie tu taka mała impreza.
Ścisnęłam mocniej jego rękę
-Wszystko ok?-widziałam przerażenie w jego oczach
-Tak, tylko dziwnie się czuję w otoczeniu takich ludzi
-Nie martw się-uśmiechnął się i dał m całusa w czoło
-Zakochańce-nie znałam osoby, do której należał ten głos
-Cory!-krzyknął loczek i przywitał sę z przyjacielem-to jest Zoe
-Miło mi cię w końcu poznać. Jestem Cory Jonson. Mam nadzieję, że sztuka ci się spodoba
-O czym ona będzie? Harry nie chciał mi powiedzieć
-Więc niestety ja też nie mogę powiedzieć-spojrzałam w górę na Harry'ego
-No co?-zapytał
-Nie, nic
-Opowiadajcie co tam u was?
-Będziemy mieli córkę, Phoebe
-Poważnie?-wydawał się bardzo podekscytowany 
-Tak, jestem w 2 miesiącu 
-Gratuluję Styles-znów facet, którego nie znam, ale wiedziałam, że Harry za nim nie przepada, bo gdy tylko pojawił się z jakąś wysoką blondynką zacisnął mocniej rękę na mojej tali. Czy to kolejna osoba, która ma na pieniku z Harry'm? Pewnie tak.
-Nie wierze. Chłopak, który wyrywał laski codziennie, teraz będzie miał bachora z jakąś dziwką 
-Powiedz jeszcze raz coś takiego o mojej żonie to cię zabije, słyszysz?!-syknął
-Żonie? Znalazła się taka, która wytrzymuje twoje wybuchy agresji, nałogi i ten cały syf?
-On się zmienił-powiedziałam cicho
-Co ty dziewczyno o nim wiesz? Byłam z nim kiedyś i odeszłam po pierwszej nocy. 
Suka. Po cholerę ona mi to mówi? To dlatego Harry bał się, że ja też odejdę? Przecież ja nie jestem taka jak inne. 
-Wiem o nim wszystko. Znam jego przeszłość, wiem co złego zrobił i jakie miał dzieciństwo.
-I nadal chcesz z nim być?-zadrwił brunet
-Tak-odpowiedziałam szczerze
-Styles czym ją szantażujesz, aby z tobą była?
-Harry chodźmy-złapałam jego obie dłonie i chciałam odwrócić
-Zoe
-Harry, proszę cie no-błagałam
W końcu uległ i weszliśmy do sali gdzie zaraz miło się odbyć przedstawienie. 
-Możemy jutro nigdzie nie wychodzić? 
-Dobrze, ale dlaczego?-nie rozumiał 
-Po prostu chcę pobyć tylko z tobą. Kiedy się zaczyna? 
-W tym momencie
Właśnie wtedy odsunęły cię kurtyny i zobaczyłam dziewczynę grającą na fortepianie. Pojawił się mężczyzna, który ją bił, zabraniał dotykać instrumentu. Patrzyłam z uchyloną buzią jak dziewczyna ucieka i próbuje zacząć od nowa. W szkole poznanie przystojnego chłopaka w lokach i zakochuje się z nim. Nieodwracalnie. Niestety, wtedy też pojawi się jej prześladowca. Idzie na układ z loczkiem...wszystko miało być już pięknie... I było. Zielonooki chłopak oświadczył się i było idealnie...do czasu. Do czasu kiedy przez jeden strzał dziewczyna umiera. Ale miłość jaka ich łączy przywraca picie jej serca. Przywraca szczęście. Ślub podczas wakacji....czego chcieć więcej? A tak....spokojnych walentynek. Ich życie po raz kolejny staje w niebezpieczeństwie. A w najgorszym momencie, w momencie, w którym muszą walczyć dowiadują się, że nie mogą myśleć tylko o ich dwójce a o trójce. 
Popłakałam się. To była nasza historia. 
-Ha...Harry-spojrzał na mnie. W jego oczach również dostrzegłam łzy
-Niespodzianka
-Ale ja ty to? 
-Opowiedziałem Cory'emu o tym wszystkim a on zrobił TO
-Kocham cię
-Ja ciebie tez kocham
-Wielkie brawa, ale Cory'ego Jonson'a!-krzyknął jeden z aktorów. 
Zaczęliśmy plaskać gdy chłopak wszedł na scenę. Spojrzał na nas i uśmiechnął się. Ciekawe czy ktoś jeszcze wiedział, że to o nas.
~*~
-Jestem wykończona-powiedziałam gdy weszliśmy do salonu-idę się przebrać. Możesz włożyć różę do wazonu?-zapytałam podajac mu pięknego, czerwonego kwiata, którego nie wziął 
-Zoe możemy pogadać?
-Jeśli chodzi o ten tatuaż to "nie". Już się rozmyśliłam
-Nie, nie chodzi mi o to. 
-Więc o co? 
-Możesz usiąść?
Zrobiłam o co prosi i patrzyłam na niego. O czym chce rozmawiać? O tej dziewczynie w teatrze, która mówiła, ze była z nim? Przecież wie, że nie interesują mnie jego byłe. 
-Pamiętasz o czym wczoraj gadaliśmy?
-O czym konkretnie? 
-No o tym, że boję się zostać bez ciebie.
-Tak, ale powiedziałam ci, że nigdzie się nie wybieram
-Teraz
-Ani teraz, ani nigdy.
-Tu się mylisz Zoe- spuścił wzrok na nasze połączone dłonie. Płakał? O co mu chodzi? Dlaczego to powiedział? Dlaczego powiedział, że mylę się mówiąc, że nigdy nie odejdę? Co on chce zrobić? 




-----------------------------------------------------------------

Jak myślicie, co chce powiedzieć Harry? 

Tumblr <---- tu są niektóre gify z bloga (te co były i te co dopiero się pojawią) 


24 komentarze:

  1. Trochę krótki ale i tak to kocham!

    OdpowiedzUsuń
  2. URGH jesteś wredna jak możesz kończyć w takim momencie urghhh i do tego nie mogę się na ciebie gniewać bo to jest boskie i nie mam słów żeby opisać twoje opowiadanie ale jest IDEALNE Pisz dalej jak najszybciej możesz ploszee <3 ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super! Pisz dalej! Ciekawa jestem co się dalej wydarzy.... :) <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, ale wiem, że ona sie później znowu na niego fochnie i odejdzie, ale potem wróci! Ja to wiem. xD Ale booooski rozdział i pisz dalej! Czekam na next <333

    OdpowiedzUsuń
  5. O Boże co on chce jej powiedzieć? Już się nie mogę doczekać następnego mam nadzieję że będzie już jutro bo nie wytrzymam z ciekawości. A rozdzial jak zwykle boski,świetny i tak dalej moglabym wymieniać.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham to. Pisz tak dalej juz sie nie mogę doczekać następnego. Weny życzę kochana.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. czemu ty mnie zawszę doprowadzasz do płaczu :')


    i love your blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu.....doprowadzisz mnie do białej gorączki.....Proszę następny rozdział :)
    Pozdro i weny życzę :***
    RIDA

    OdpowiedzUsuń
  9. W takim momencie?!!!!! Serio? Ja chce następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serio w takim momencie?!!!!!!! Next!!! Zajebiaszcze <3

    OdpowiedzUsuń
  11. daj 63 proszę cały dzień już czytam wszystkie rodziały od 1 xd daj jeszcze dziś proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. no nie wieze w takim momencie???? dlaczego ty to robisz??? kończysz tak ze trzeba się dowiedzieć w następnym rodziale ... dlaczego ty to robisz ze sprawiasz ze promienieje ze się wzruszam gdy to czytam ze dostaje białej goraczki jak nie wiem co dalej jest ... dlaczego? kocham twojego bloga kocham ciebie za to ze go piszesz sprawiasz ze dostaje uzależnienia bo chce to czytac dlaczego?? proszę cie pisz dluzsze i dokańczaj rozdzialy ponieważ każdy się niecierpliwi a uwierz wkurzajace to jest kocham cie i do niczego cie nie zmuszam tylko proszę co się stanie? czy on ja po prosi żeby uciekla z dzieckiem?? <3 A.F. wiesz kim jestem

    OdpowiedzUsuń
  13. zajebiste!!!!!!!!!!!!!! p.s w takim momencie?! udusze :D

    OdpowiedzUsuń
  14. wow jesteś po prostu genialna

    OdpowiedzUsuń
  15. Ej noo serio musisz w takich momencie kończyć :D heh , świetny rozdział ale szkoda że taki krótki, czekamy na następny jak najszybciej <3 kocham

    OdpowiedzUsuń
  16. Tak..... więc jeśli twoim celem było to żeby ktoś dostał prawie zawału to Ci się udało. Moje serce bija tak szybko.... no , mam nadzieję że te słowa wyraziły moją opinię. Ale w ogóle to rozdział strasznie mi się podoba , czekam na next z wielką niecierpliwością.

    OdpowiedzUsuń
  17. super, świetny rozdział , czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  18. Hazza chce ją opuścić dla jej dobra, czy mi się to tylko wydaje???
    chyba do następnego rozdziału muszę zablokować wyobraźnię, bo inaczej nie wytrzymam ")

    OdpowiedzUsuń
  19. dodaj następny rozdział bo jestem ciekawa co będzie dalej

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaram się bardziej .. uhuhuhuhu <33

    OdpowiedzUsuń