niedziela, 8 września 2013

Rozdział 58

Dziewczyna zakryła twarz i opadła na łóżko straszliwie płacząc. Widziałem przerażenie w oczach Harry'ego i reszty.
-Zoe nie pojedzie-wyszeptał z bólem w głosie loczek
-Pojadę!
____________
Zoe
Jak mogłabym zostać? Jak?! Moja najlepsza przyjaciółka jest w cholernym niebezpieczeństwie a ja mam bezczynnie siedzieć?
-Zoe nie zapominaj, że teraz musisz dbać o dwie osoby.
Przecież nie zapomniałam, że noszę w sobie nasze dziecko.
-Harry słyszałeś? Jeśli nie będzie wszystkich zabiją ją.
-To zbyt niebezpieczne. Gdyby nie to wszystko. Gdyby nie dziecko, wtedy mogłabyś jechać, ale teraz? Na pewno nie.
Wtopiłam się w poduszkę, która po chwili była już cała mokra od łez.
-Dobra chłopaki, chodzicie. Zostawmy ich samych-oznajmił Liam po czym cała trójka wyszła
Poczułam jak ktoś przekręca mnie na plecy. Harry. Widziałam, że go też już to wszystko przerasta. Nie mówiąc ani słowa rzuciłam się mu na szyję
-Harry błagam, pozwól mi jechać-byłam pewna, że ulegnie
-Kochanie wiesz co powiem. Wiesz doskonale, że nie dam ci tam pojechać. A poza tym wątpię, żeby wypuścili się ze szpitala wcześniej niż za dwa dni.
-Harry boje się.
Zacisnął uścisk na mojej tali.
-przysięgam, że gdy to wszystko się skończy wyjedziemy z Londynu. Wyjedziemy z Anglii...z Wielkiej Brytanii. Kupimy dom gdzieś gdzie nikt nas nie zna. Będziemy żyć razem w szczęściu i będzie tak dobrze jak nie było jeszcze nigdy-mówił mi do ucha
Oderwałam się od niego i pocałowałam w usta. Oboje położyliśmy się na łóżku i wtulona w loczka zasnęłam.
Obudziłam się w nocy kilka razy, Harry nie spał. Czuwał. Zastanawiało mnie, kiedy tak naprawdę ostatnio spał.
~*~
Obudzona promieniami słońca, otworzyłam oczy. Co lewej stronie na krześle dostrzegłam koszyk z owocami, pieczywem i jakimiś jogurtami oraz karteczkę z napisem "dbaj o siebie, my damy sobie radę. Louis". Harry leżał koło mnie. W końcu zasnął. Cmoknęłam go lekko w usta. Zamruczał słodko i otworzył oczy
-Przepraszam-wyszeptałam smutna
-Za co?
-Za to, że cię obudziłam.
-Nic się nie stało
-I jak to dzisiaj będzie?
-Pamiętasz Molly? Tą o której rozmawiałem z Drake'iem?
-Tak, to jego dziewczyna.
-Umie samoobronę Drake powiedział jej o wszystkim. Nieźle się wkurzyła, ale obiecała pomóc. Przyjdzie dzisiaj i zostanie z tobą. Przypilnuje cię też Brian.
-Kto to?
-Kojarzysz faceta, którzy robił mi jaskółki? W ten dzień kiedy był, ty zrobiłaś to-Mówił wskazując dłonią na mój tatuaż
-Tak, pamiętam. A ty? Idziesz?
-Tak-odwrócił wzrok-Louis powiedział im o twoim stanie, ale ja wezmę te zdjęcia USG i pokaże. Może wtedy nie wierzyli. Może teraz odpuszczą na czas ciąży.
-Wierzysz w to?
-Zawsze trzeba mieć nadzieję -spojrzał mi w oczy. Jego spojrzenie było pełne bólu i bezradności, wiedziałam jednak, że da sobie rade.
Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Brian i jakaś niska blondynka weszli do sali. Harry wstał z łóżka i przywitał się z nimi jak ze starymi przyjaciółmi.
-Cześć mała-powiedział Brian i podszedł do mnie, aby mnie przytulić. Widziałam jak ciało Harry'ego się napina-Pamiętam jak mieszkaliście razem w domu Hazzy i ledwo się znaliście. Bałaś się go. A teraz? Jesteście małżeństwem. Macie malucha w drodze. Szkoda tylko, że oni wrócili.
-No niestety-odpowiedziałam
-Ty jesteś Zoe? -zapytała dziewczyna
-Tak to ja
-Miło mi cię poznać. Nie będę mówić, że dużo o tobie słyszałam, bo do dziś nie wiedziałam o twoim istnieniu. Widzisz taki to z Hazzy przyjaciel
-Ale już wiesz co się dzieje, tak?-powiedział nieco zły loczek-Zbieram się a wy ją pilnujcie. Macie ją mieć cały czas na oku
-Dobra będziemy-powiedział chłopak którego widzę drugi czy trzeci raz w życiu.
Styles pocałował mnie w usta i mocno przytulił
-Uważaj na siebie-wyszeptał mi do ucha
-Wiesz, że będę -odpowiedziałam

~*~
_______________
Oczami Harry'ego

-Musimy obmyślić jakiś plan-powiedział Tomlinson wstając.
-Z pewnością będą wściekli, że nie ma z nami Zoe-wytłumaczył Liam
-A więc co robimy? -zapytał Drake
-Musimy wziąć kogoś na podmianę-teraz to ja zabrałem głos-Liam, twoja znajoma Danielle jest wzrostu Zu.

-Ma ciemniejszą cerę i kręcone włosy
-Nałoży kamieniarkę. Zresztą my też. Wyprostuje włosy i będzie idealnie
-Nie. Nie pozwolę narażać jej życia
-Ja chce to zrobić-powiedziała wchodząca do pokoju dziewczyna-Liam nie jesteśmy już razem i niczego mi nie zabronisz. Kocham cię, ale zrobię to czy ci się to podoba czy nie.
-Oszalałaś-wycedził przez zaciśnięta zęby
-Być może.
-Masz jeszcze swoją broń? -musiała ją mieć, przecież gdy należała jeszcze do MoC, jako osoba od tych wszystkich kodów i szyfrów, nie rozstawała się z nią nawet na krok
-Oczywiście-wiedziałem-idę się przygotować
Brunetka opuściła zbiorowisko.
-Jeśli jej się coś stanie...
-Nic się jej nie stanie, urodziła się z bronią w ręku-Lou wyraźnie miał dość marudzenia Liam'a ja z resztą też
Wyciągnąłem z kieszeni telefon i wybrałem numer do mojej księżniczki.
-Harry?
-Tak to ja. Zaraz wyjeżdżamy i chciałem jeszcze usłyszeć twój głos. Co robisz?
-Siedzimy wszyscy w sali i oglądamy TV. Co jeśli zrobią coś Julie dlatego, że mnie tam nie będzie?
-Trochę ich oszukamy. Danielle, była Liam'a jedzie z nami. Nałoży twoje ciuchy i kominiarkę. Nie zorientują się, że to nie ty. Będzie tam tylko chwilę a potem wróci z Liam'em do auta.
-A co jeśli będą kazali jej ją zdjąć?
-Najpierw spróbuje przemówić im do rozsądku
-A co jeśli nie zrozumieją?
-Wiesz co się wtedy stanie
-Zaczną strzelać
-Na pewno nikt nie wyjdzie z tego bez szwanku, ale obiecuję ci, że wrócimy. Ja wrócę do ciebie, Drake do Molly, Louis nie da się zabić bo wie, że musi chronić Julie a Liam i Danielle przeżyją bo będą się bronić nawzajem. Wrócimy słyszysz? Wrócimy.


-------------------------------------------------------------------
Rozdział miałam napisać wczoraj, ale nie było mnie cały dzień w domu i jak wróciłam byłam wykończona. Mam nadzieję, że Wam się podoba, jeśli tak to dawajcie komentarze. 

26 komentarzy:

  1. Nidy nie czytałam lepszego bloga niż twój! Zazdroszczę ci talentu dziewczyno ;* Nie mogę się doczekać następnego rozdziału *___*

    OdpowiedzUsuń
  2. Booooooooooski <333333 Kocham to opowiadanie <33 Nie moge sie doczekać następnego <333

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział. jestem ciekawa jak to wszystko minie.
    Czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja już nawet nie mam sił komentować to opowidanie jest po prostu PER-FECT <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten blog jest świetny szkoda , że nie piszesz tamtego o Lou. Czekam na następny rozdział i zapraszam do mnie http://one-second-one-love.blogspot.com/ .

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku ...świetny , zresztą jak zwykle. Nie wiem co mam Ci pisać. Po prostu czekam na kolejną część <3

    OdpowiedzUsuń
  7. już się nie mogę doczekać Next <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny :) weny życzę

    OdpowiedzUsuń
  9. next ! <3333 KC :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rozdział genialny, nie mogę się doczekać następnego :D
    Chyba dużo będzie się działo .. xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdział. Mam nadzieję, że obejdzie się bez użycia broni ;)
    Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  13. super, jak dla mnie świetny rozdział, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolejny świetny rozdział :**
    Życzę weny :))

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny kochana <3 !!!!!!!!!!!!!!!!!! ale ja tak bardzo bardzo proszę cie pisz dluzszeeeeeeeeee prooooszeeeeee cieeeeee <3 postaraj się blaaagam<3

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam twój blog pisz dalej kochana <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocham... Kocham... I jeszcze raz Kocham ... Pisz następny plissssss ... bo chyba tu umre z ciekawości :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ayy! Super blog <33 Pisz dalej, dalej i nie przestawaaaaj!!!!!!! ;**

    OdpowiedzUsuń
  20. jeku zakochałam się!!! w tym blogu oczywiście!! kocham cię za to że piszesz!! na serio !! wczoraj o 18 znalazłam tego bloga zaczęłam czytać o zaledwie o 20 ? chyba tak czytałam do 23 .. i przeczytałam 25-27 rozdziałów rano przed szkołą przeczytałam z 5? chyba gdzies tak :D po szkole a dokładniej po 16 i tak do teraz skończyłam czytać wszystko i nie żałuję!! kocham tego bloga i ciebie !! naprawde <3 wiesz była by z tego niezła książka kupiłabym xD nie moge się doczekac kiedy napiszesz nexta ! i mam nadzieje że będzie wszystko dobrze ;)) ułozy sie jakos i wgl ale to twój blog i ty piszesz a my za to cie KOCHAMY !! ;**
    ~aga
    masz mojego tt jak cos ---> @agaLOVE1D

    OdpowiedzUsuń
  21. wspaniały rozdział :*

    OdpowiedzUsuń