środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 48

Przez kilka kolejnych dni mało ze sobą rozmawialiśmy a ja przepraszałem ją chyba setkę razy. Wiedziałem, że minie jeszcze trochę czasu nim znów zacznie mi bezgranicznie ufać.

___________________________________________________________
Oczami Zoe
Smutek, złość i bezradność te waśnie uczucia wypełniały całą mnie. Od tamtego incydentu w klubie nie widziałam się z Niall'em a z Harry'm rozmawiam gdy naprawdę muszę. Widzę, że cierpi, ale nie chcę go jeszcze bardziej zranić mówiąc mu co myślę o jego kuzynie i tej całej sprawie. Musiałam się dowiedzieć co tak naprawdę wtedy zaszło i dlaczego to zrobił. Postanowiłam zrobić coś czego nie byłam przekonana czy chcę robić...zadzwoniłam do Niall'a. Wyszłam na werandę i w komórce jego numer. Po zaledwie dwóch sygnałach odebrał
-Tak?-zapytał
I co/ Jak mam zacząć co mam powiedzieć?
-Niall to ja Zoe. Powiedz mi co się stało tamtego wieczora? Czemu on to zrobił?
-Może chciał się tobie sprzeciwić-co on sobie wyobrażał mówiąc mi to?
-Niall!-krzyknęłam
-Dobra, dobra, uspokój się.To ja go do tego namówiłem chciałem, żeby się rozluźnił.
-W taki sposób? Oszalałeś? On już prawie z tego wyszedł a ty znów go w to wciągasz!
-Dziewczyno on ćpie od dobrych kilku lat i ktoś taki jak ty tego nie zmieni. Nie zmienisz jego charakteru, nie sprawisz, że będzie mniej agresywny. Nie naprawisz tego Harry'ego, którym jest od zawsze.
-On już nie jest taki jak kiedyś
-Gdy jest z tobą. Nie wiesz jak zachowuje się w innym towarzystwie. Nie wiesz tego bo go nie znasz. Zapytaj go o pewną Vanesse, zobaczymy co powie.
To było już ponad moje siły. Rozłączyłam się i siadając na schodkach zaczęłam płakać. Czy to co powiedział Niall mogło być prawdą. Czy ja go wcale nie znam? Miałam z nim brać ślub, mieliśmy plany na przyszłość. Cholera.
-Wszystko w porządku? -usłyszałam głos Harry'ego za sobą
-Tak-skłamałam
-Zoe zbyt dobrze cię znam...
-A ja chyba ciebie nie-nie dałam mu dokończyć-Kim jest Vanessa? Dlaczego nie powiedziałeś mi o tym, że to Niall kazał ci to wziąć? Dlaczego okazuje się, że nic o tobie nie wiem?!- podeszłam do niego i odepchnęłam go kilka razy. Jeszcze nigdy nie byłam na niego taka zła
-Zoe spokojnie
-Jak mam być spokojna?! Mamy brać ślub a okazuje się, że nico tobie nie wiem!-krzyczałam-dobra...wytłumacz mi to wszystko -powiedziała o wiele spokojniej
-To nie jest takie proste
-Harry, albo mi powiesz o wszystkim, naprawdę wszystkim albo...albo zerwę zaręczyny-nie chciałam tego, ale chciałam by Harry w końcu powiedział mi całą prawdę.
Chwyciła moją dłoń i pokierował mnie z powrotem na schody.
-Vanessa Davies
-Czekaj, czekaj co wspólnego z tym wszystkim ma dziewczyna z mojej starej szkoły?
-No właśnie "starej". Wiesz co się z nią stało? Wiesz gdzie wyjechała?
-No w sumie nie-co się kurwa dzieje?
-Przeprowadziła się do Londynu...chodziła ze mną do klasy. Jak doszłaś do nas nie poznałaś jej bo zmieniła fryzurę i ogólnie jakoś wydoroślała. Z resztą nie o to teraz chodzi. Ona podkochiwała się we mnie a gdy zobaczyła nas zaraz w wesołym miasteczku wpadła w szał. Wiedziała, że byłaś z Chrisem i, że jest w kiciu, to dzięki niej wyszedł. Jej ojciec pracuje w policji i namówiła go, żeby go wypuścił za 'dobre sprawowanie". Powiedziała mu, że jesteś w Londynie chciał od razu tu przyjechać, ale najpierw poszedł do Juli, żeby wyglądało bardziej wiarygodnie. Chciała nas rozdzielić.
-I czemu robiłeś z tego taką tajemnice?
-Bo ja z nią byłem gdy poznałem ciebie-co? To było jak cios w serce-ale potem od razu z nią zerwałem i wtedy właśnie zaczęła się mścić.
Czułam jak moje oczy robię się coraz bardziej mokre, ale mimo wszystko chciałam kontynuować przesłuchanie
-Czemu nie powiedziałeś mi o tym, że to Niall cię do tego namówił?
-Wiedziałem, że jeśli to zrobię on o wszystkim ci powie...między innymi o Vanessie-niech on już nie wypowiada tego imienia
-czy jeszcze o czymś nie wiem?
-Tak-powiedział ze słyszalnym bólem w głosie-Gdy miałem 18 lat uczestniczyłem w napadzie. Pewnie teraz myślisz "pewnie komuś coś zrobił" nie Zoe. Nic nikomu nie zrobiłem. Jak wracałem do domu ze szkoły w pewnym momencie usłyszałem krzyki i strzały z pobliskiej kawiarni. Kawiarni w której pracował mój kumpel-Zayn. Widziałem w lokalu wielu ludzi leżących na ziemi i kilku mężczyzn w kominiarkach z karabinami. Zayn jest muzułmaninem i wielu ludziom to przeszkadzało dlatego na niego napadli, chcieli zdemolować wszystko a go zabić. Nie mogłem do tego dopuścić mimo zakazów policjantów wbiegłem to środka i ogłuszyłem jednego z facetów który celował w chłopaka. Wyciągnęliśmy stamtąd kilka osób, ale mimo to, że Zayn uratował ludzkie życie mieli go za terrorystę i sądzili, że to on zorganizował ten napad. Chore nie? Nie chciał już mieszkać w tym kraju więc wyjechał do Stanów i od tamtej pory go nie widziałem.

Spojrzałam w te jego przepełnione zielenią i smutkiem oczy. Widziałam, że cierpi. Nie byłam już na niego zła, wiedziałam, że z czasem powie mi resztę nie chciałam już go męczyć. Przytuliłam go...chyba togo potrzebował
-Nie chcę zniszczyć wszystkiego swoją przeszłością-wyszeptał. Wiedziałam, że również płacze.
-Nie zniszczysz. Nikt tego nie zniszczy

--------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale tydzień nie było mnie w domu i nie miałam czasu kiedy pisać a potem miałam małą wymianę zdań z przyjaciółkami i nie miałam weny, że pisać. Wczoraj skończyłam pisać rozdział, ale moja sis mi go usunęła a ja stwierdziłam,że nie powinniście więcej czekać więc napisałam od nowa :) A i mam wielką prośbę nie wypisujcie do mnie "kiedy nowy rozdział" ok ? :) 


19 komentarzy:

  1. Świetne, szkoda tylko że taki krótki. :) Już nie mogę się doczekać nowego. Wiesz że piszesz cudownie?
    Zapraszam do siebie, dopiero zaczynam. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nareszcie dodałaś. :)
    Ale please nie torturuj nas :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyno ty jesteś stworzona do pisania...Nie wiem jak ty to robisz,ale rób tak dalej..Czekam na nexta
    Zapraszam do mnie: http://mojeopowiadanieo-1d.blogspot.com/
    http://5letni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. piszesz zajebiscie i moglabys czesciej wsawiac rozdzialy bo ja czekam i czekam i sie doczekac nie moge ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak się cieszę, że już jest... Co mam powiedzieć? Boski, cudowny, genialny, przepiękny, ... -brak mi synonimów... Czekam na nexta...i już nie mogę się doczekać...
    <33333333333
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tesknie zuzia! A tak wogole blog jest. Boski!
      Daga

      Usuń
  6. rozdział bardzo zwierzeniowy xD
    warto było czekać, by się dowiedzieć coś o Zaynie i przeszłości Styles'a :P
    Buziki :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Super rozdział. Warto było tak długo czekać. Weny życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  8. GENIALNY już myślałam że nie będziesz pisać ale nareszcie jest KOCHAM TEGO BLOGA BAAARDZO gdybyś wydała książkę napewno bym ją kupiła.Gdy nie dodawałaś tego rozdziału ja przeczytałam wszystko jeszcze raz i obejrzałam zwiastuny jeszcze raz mogła bym czytać ten sam rozdział kilka razy a on i tak mi się nie nudzi KOCHAM CIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ:)

    OdpowiedzUsuń
  9. awwwwwww świetny kocham its-just-a-scar.<3333333333

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś/eś nominacje do The Versatile Blogger. Więcej szczgółów na blogu: http://shout-it-to-my-face.blogspot.com/2013/08/nominacja-do-versatile.html ;)) xx

    OdpowiedzUsuń
  11. uwiekbiam twój bloog jest zajebisty . !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewczyno to jeden z lepszych blogów jakie czytałam,są w prawdzie małe błędy językowe ale co z tego twoje pomysły są niesamowite!
    Zapraszam na blog kuzynki ! http://dramione-zakazane-oblicze-milosci.blogspot.com/2013_08_01_archive.html Wprawdzie nie jest on związany z 1D ale warto!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny jest ten blog. Kocham<3

    OdpowiedzUsuń
  14. kocham :D jak się cieszę, że się pogodzili :D
    (Do postu wyżej- nie rozdziału)
    pisz wtedy, kiedy możesz. Mimo wszystko jesteś jedną z nielicznych w licznym gronie blogerów, którzy dodają często rozdziałyy. Chwila przerwy, jak dla mnie, nie szkodzi.
    Każdy ma swoje życie, w krótkim czasie może się zdarzyć wiele rzeczy, radosnych, czy smutnych, których nawet nie chcemy.
    Wiem, rozpisałam się,przepraszam ;D
    Jeszcze raz: pisz wtedy, kiedy możesz. Dla tego bloga można czekać nieważne ile :)
    Buziaki ^^ Maryśka

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Czekam na kolejny.: )

    OdpowiedzUsuń
  16. swietny!!!!!! uwielbiam go czekałam bardzo długo az się wkoncu naczekałam hehehe <3

    OdpowiedzUsuń