środa, 12 czerwca 2013

Rozdział 34



Cieszyłam się, że w końcu zobaczę Julie i poznam z nią Harry'ego. Trochę się obawiałam jak zareaguje na jego liczne tatuaże, których tak nienawidziła. Wiedziałam, że dla mnie to przeboleje. W końcu oprócz tych na ramieniu nie było ich widać. Bardziej jednak martwiłam się jak się zachowa widząc moją dziarę. Szczerze? Nigdy nie żałowałam że go mam. To będzie, można powiedzieć taki znak, który będzie mi przypominał jak wiele zrobił dla mnie Harry. Boże !! On już trzy razy uratował mi życie.
~*~
Ranek. Harry? Gdzie on znów polazł? Miałam już wstać gdy zobaczyłam jak mój piękny lokers wchodzi do sypialni. Na widok Hazzy z samych bokserkach, zarumieniłam się trochę. Podszedł do mnie i położył się obok. Głowę ułożył na moim brzuchu. Bujne włosy laskowały moją skórę. Wplatałam dłonie w jego loki, na co zamruczał słodko. Zachichotałam. Odwrócił się twarzą do mnie. Jego oczy...jego piękne przepełnione zielenią oczy, spoglądały na mnie z miłością. Przygryzł dolną wargę, na co na tylko się uśmiechnęłam. Chłopaka przysunął się bliżej i przywarł ustami do moich. Był delikatny tak jak wtedy gdy TO się stało. Nie było w nim już tego strasznego i przerażającego wszystkich, Harry'ego.
-dlaczego? -o co mu chodziło?
-co "dlaczego"
-dlaczego znów to robisz?
-wyrażaj się jaśniej
-Dlaczego mącisz mi w głowie tak bardzo, że nie chcę spać, jeść, pić tylko patrzeć na ciebie.
Milczałam nie wiedząc co powiedzieć. Spuściłam z niego wzrok. Poczułam jak Harry łapie mnie za brodę i znów przywraca mój wzrok patrzący na niego. Czy on musiał być taki...idealny? Był jak anioł, no może z zachowaniem nie był zbytnio do niego podobny. Kochałam go mimo, pomimo i w wbrew wszystkiemu. Przy nim czułam się jak przy nikim innym. Czułam się po prostu wyjątkowo. Te jego zielone oczy przyprawiały mnie o zawroty głowy. A na sam widok jego dołeczków, czułam motyle w brzuchu. Nigdy w coś takiego nie wierzyłam.....a jednak coś takiego istnieje i ja jestem tego najlepszym przykładem.
Z samego rana musieliśmy się pakować by zdążyć na prom który odpływał za 3 godziny.
~*~
-Zoe, Zoe obudź się. Jesteśmy już w Calais.
Boże co tak właściwie się działo ? Wydawało mi się, że przed chwilą zasnęłam a tu już minęły 3 godziny? Kilka minut zajęło mi całkowite obudzenie się. Gdyby nie Harry pewnie wpadłabym na jakieś szklane drzwi. Gdy tylko zajęliśmy miejsca chciałam znów zasnął, ale oczywiście Harry jak to Harry musiał mnie wybudzić kilkoma soczystymi całusami, zostawionymi na moim ramieniu. Jednak nawet to nie pomogło, kilka minut później moje oczy były już zamknięte a głowa oparta o jego ramię.

 Niczym dopłynęliśmy do Irlandii obudziłam się kilka razy. Nie wiem jak jak to możliwe, ale kiedy otworzyłam oczy siedziałam w samochodzie a za szybką widniał piękny krajobraz. Za to właśnie tak kochałam ten kraj.
-Cześć księżniczko
Usłyszałam zachrypnięty głos, od razu wiedziałam do kogo należy. Odwróciłam głowę, był tam, tak idealny. W jego oczach co jakiś czas witały małe światełka spowodowane promieniami, które przebijały się przez białe drzewa.
-No więc jesteśmy w Dublinie. Gdzie teraz?
-Ooo to już niedaleko. Jedź prosto...teraz w prawo....no i teraz tu, o tuuu.... no i teraz prosto pod ten kremowy dom- o dziwo mnie zrozumiał bo dojechał za pierwszym razem.
Gdy tylko wjechaliśmy na podjazd wyskoczyłam z samochodu i pobiegłam do drzwi. Zapukałam mocno i już po chwili w drzwiach ukazała się wysoka blondynka. Tak to była ona. To było moja kochana Julia. Rzuciłam się jej na szyje. Obie piszczałyśmy ze szczęście. Ochłonęłyśmy. Oderwała się ode mnie. Już chciałam przedstawić jej mojego narzeczonego, ale oczywiście musiała go najpierw skomentować
-Jakie ciacho
-Wiem-powiedziałam i uśmiechnęłam się w stronę loczka.
-chodź przedstawię cie
Chwyciłam ją za rękę i pociągnęłam po schodach. Już chwile później stałyśmy obie z zadartymi głowami patrząc na niego
-No więc to jest Harry, mój narze....
-Narzeczone!!!-krzyknęła Julia
-tak to ja. Miło mi cię poznać -czy on musiał powiedzieć to z tymi dołeczkami na polikach?
-to mi jest miło. Dobra wejdźmy może do środka
-Dobry pomysł -powiedziałam i złapałam swoją walizkę, którą Harry wyrwała lekko z mojej dłoni.
Spojrzałam na niego z irytacją, na co on tylko się uśmiechnął i posłał mi całusa. Pokręciłam głową i również wyszczerzyłam zęby.
~*~
Nasze walizki już od kilku godzin leżały spokojnie w sypialni a my siedzieliśmy w salonie i nadrabialiśmy te kilka lat. Widziała po minie Hazzy, że nie był jakoś wyjątkowo szczęśliwy, że musi słuchać jak Julia opowiada o swoich związkach i rozstaniach
-Harry widzę ze się nudzisz
-Odrobinę. Może wyjdziemy gdzieś na imprezę?
-ok. Niedaleko w klubie za pół godziny odbyła się "bitwa kapel". Idziemy?
-Jasne-ucieszyłam się potwornie, bo kochałam słuchać muzyki na żywo. Musiałyśmy od razu iść się przebrać w coś bardziej "wyjściowego". Nałożyłam czarne rurki oraz ciemny T-shirt. Julia była ubrana bardziej...sexy. miała na sobie czarne rajstopy, jeansowe spodenki i obcisły czarny top. Na widok Haziego prawie zamarłam. Tym razem przeszedł samego siebie...czarne rurki, biała koszulka i kapelusz lekko chowający jego bujne włosy.
~*~
Zespoły były naprawdę super. Mieli taki talent jak mało kto. Bujaliśmy się i skakaliśmy w rytm muzyki. Gdy ogłosili koniec konkursu, Harry gdzieś zniknął. Rozglądając się za nim nie zauważyłam jak na scenę wszedł zespół, który miał umilić nam czas, w trakcie obrad kto wygra.
-To dla ciebie piękna -usłyszałam JEGO głos. To Harry, po raz pierwszy na wielkiej scenie z gitarą w reku.

(włącz to http://www.youtube.com/watch?v=HS1OpoS4CBE (Piosenka z "LOL")

I'm falling in, I'm falling down
I wanna begin, but I don't know how
To let you know, how I'm feeling
I'm high on hope, I'm reeling

I won't let you go, now you know
I've been crazy for you all this time
I've kept it close, always hoping
With a heart on fire, a heart on fire

Hand in hand, sparkling eyes (ah,ah)
The days are bright, so are the nights (ah, ah)
(Ooh) Cause when I'm with you, I'm grinning
(Ah) Once I was through, now I'm winning


Z moich oczu popłynęły łzy szczęścia.

----------------------------------------------------------
Wiem, ze długo musieliście czekać...wybaczcie. Komentujcie:) Mój ask http://ask.fm/Directionerka147
Kocham Was

Kasia
xxx


23 komentarze:

  1. Fajne, nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale romantycznie ! :') I ta piosenka *,* Czekam na kolejny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Za*****y rozdział. Romantycznie. Z moich oczu poplynęły łzy i jeszcze ta piosenka, którą tak mocno kocham. Widzę że dzisiejszy rozdział jest pod film "LOL" :)
    Cieszę się że natrafiłam na twojego bloga *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jutro musi być nowy rozdział bo normalnie nie wytrzymam. Zakochałam się w tym blogu *u*. Pisz tak długo dopóki nie będą starzy ;D. Dziewczyno nie widziałam większego talentu. Mam nadzieje że za jakieś 20-30 lat, ten blog będzie książką a fragmenty będą w podręcznikach szkolnych. !!! Jesteś zaje*****ą pisarką. Jesteś lepsza niż niektóre pisarki, które ksiązki wydały. Oby tak dalej. !!! Czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham tą piosenkę, kocham ten rozdział, kocham twojego bloga!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i długo, ale opłacało się w 100% :D :* ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. O ludzieeee. Kasia, kocham twoje opowiadanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Next, next, next, next. Jezu zazdroszczę Ci takiego talentu *.*. Ma być kolejny jak najszybciej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. SUPER !!! kiedy następny ? piszesz niesamowicie ;**

    OdpowiedzUsuń
  10. Super Kasiu mam nadzieje że będzie jutro nowy ;) NEXT
    ~Eliza

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham, cieszę się że wróciłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham, kocham, kocham :*
    Maryśka :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie tylko jej popłynęły łzy szczęścia :*
    /Domi :D

    OdpowiedzUsuń
  14. nie mogę się doczekać nowego rozdziału ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. ZAJEBISTY !!! dopiero co teraz nadrabiam rozdziały, bo dopiero co znalazłam twój blog, ale jest świetny KOCHAM CIĘ !!!

    OdpowiedzUsuń
  16. cudowny rozdział, kocham cię ! ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Jezuniu!
    Jaki on jest romantyczny! *.*
    Awwwww i mrrrrr i omnomnomnom *.* *.*
    Genialnie to sobie zaplanował xd
    Jak ja bym chciała takie coś : )
    Kurde gdzie Ci wspaniali chłopcy się podziali ;c
    Kurde przyjaciółka tak samo chyba fajna jak Zoe ; ))
    Rozdział super !
    Pozdrawiam ; *

    OdpowiedzUsuń