sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 33

Wyobrażałam sobie jak będzie wyglądał nasz ślub...ja w białej długiej sukni a Harry w czarnym, eleganckim garniturze. Wiedziałam że też muszę znaleźć jakąś pracę byśmy dawali sobie radę. Moim marzeniem była praca jako psycholog lub prawnik, lecz bez skończonych studiów mogłam tylko śnic. Drugą opcją była praca w banku, przyjaciel mojego ojca miał dobrze prosperujący bank, byłam prawie pewna że mnie.zatrudni. Postanowiłam się z nim skontaktować gdy tylko wrócimy do kraju.
"Czy my będziemy razem już na zawsze? " to pytanie zakłócało spokój w mojej głowie.
-Jutro wracamy-przerwał moje rozmyślenia ochrypły głos Hazzy
-Ok. Harry? Mogliśmy pojechać do Dublina? Chciałabym się spotkać z Julią
-Kim?
-Pamiętasz dziewczynę która poinformowała mnie o tym ze Chris wyszedł z pierdla? To ona. Gdy byłam z tym kretynem nie było szans, żebym mogła ją odwiedzić, więc chciałabym to trochę nadrobić
-Ok, czyli od razu płyniemy do Irlandii, czy najpierw do Londynu i potem samolotem do Dublina?
Zamilkłam spuszczając głowę. Przypomnieli mi się rodzice. Uświadomiłam sobie, że już nigdy ich nie zobaczę. Minęło kilka lat ale ból w moim sercu nie minął. Tata nie zaprowad

zi mnie do ołtarza a mama nie pomoże wybrać sukni. Gdyby nie Harry byłabym totalnie sama. Rozkleiłam się i zakryłam twarz rękoma . Chłopak podszedł do mnie.
-Zoe, ja...ja nie chciałam.
-Nic się nie stało. -Powiedziałam ocierając zaróżowione poliki.
-czyli płyniemy promem? -uśmiechnął się lekko i usiadł obok mnie oplatając mnie ramieniem.
-Ja też chcę znaleźć pracę. Myślałam, żeby zapytać przyjaciela mojego ojca czy mogłabym pracować u niego w banku.
-ale wiesz, że nie musisz?
-wiem, ale będzie mi się nudzić gdy będę siedziała sama w domu.
-Jak chcesz. Przecież nie mogę cię zatrzymać. -Powiedział i cmoknął mnie w policzek. Oparłam głowę o jego ramię.
-Kocham cię. Julia na pewno chciałaby cie poznać. Poczekaj zadzwonię do niej i powiem, że jutro wpadniemy -wzięłam do ręki telefon i wybrałam numer mojej chyba najlepszej przyjaciółki
-Tak?-odezwał się cichy kobiecy głos.
-Julia? To ja Zoe
-Zoe, tak się cieszę, że cię słyszę. Co tam u ciebie opowiadaj.
-U mnie dobrze. Mam pytanie, mogłabym przyjechać z Harry'm jutro do ciebie? Poznałabyś w końcu mojego, narzeczonego
-Kogo? -powiedziała z radością w głosie
-Narzeczonego. Harry mi się wczoraj oświadczył na Wieży Eiffla, jesteśmy właśnie w Paryżu i chcielibyśmy cię odwiedzić -widziałam minę Hazzy która mówiła "te ich babskie pogawędki"
-Jasne przyjeżdżajcie. Nie mogę się już doczekać aż cię zobaczę. Stęskniłam się jak cholera.
-Zobaczymy się jutro-zaśmiałam się gdy Harry połaskotał mnie po brzuchu.
-Dobra pa. Słyszę, że wam przeszkadzam -powiedziała ze śmiechem po czym się rozłączyła.
-I jak? -zapytał
-Strasznie chce cię poznać-powiedziałam i wtuliłam się z Hazze.
Siedzieliśmy tak, oglądając film aż do wieczora. W pewnym momencie naszło mnie pytania , które po prostu musiałam zadać Harry'emu
-Co ty chcesz zrobić Peterowi?
-Tylko z nim porozmawiam
Dobrze wiedziałam jak kończy się te jego "rozmawianie". Obije mu ryj i tyle będzie z ich gadania. Widziałam, że muszę go pilnować, nie spuszczać z oka kiedy będziemy w Londynie. Było już kolo północy a mi strasznie chciało się spać. Poszłam do łazienki obok naszej sypialni. Przebrałam się w ciepłą piżamę i położyłam do łóżka, chwile potem dołączył do mnie Harry. Jego ciepło było tym czego potrzebowałam. Jego miękkie opuszki pałaców nieustannie gładziły moje poliki a usta składały pocałunki na moim czole.


 W tedy po raz pierwszy od kiedy jestem z Harry'm uświadomiłam sobie jakie ja miałam szczęście że go spotkałam. Kochałam go i nikt ani nic nie było w stanie tego zmienić. On nauczył mnie, że mimo wielkiej blizny w sercu można żyć normalnie.

-----------------------------------
Przepraszam, ze tak dlugo musieliście czekać. Mam nadzieję,ze fajnie wyszło. http://the-second-face-of-life.blogspot.com/ To jest mój drugi blog :)
Komentujcie

18 komentarzy:

  1. Świetny rodziaał ! ;) Czekam na next'a .

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne, niedawno odkryłam twojego bloga i nie żałuję. Przeczytałam wszystkie rozdziały i z niecierpliwością czekam na kolejne :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty ;** przypadkiem wpadłam i już Cię kocham ;) kiedy następny rozdział ?? ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiście zajebisty czekam na nexta ^^ pozdrowionka ;**

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny rozdział :)już czekam na spotkanie Hazzy z Peterem :**

    OdpowiedzUsuń
  6. DALEJ DALEJ DALEJ świetnie piszesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie piszesz masz talent , nie zmarnuj go . Gdybys wydała książkę to daj znać chętnie kupię ;** pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział! Czekam na następny. Gdybyś wydała książkę chętnie ją kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli dacie mi 10 000 to ją wydam...

    OdpowiedzUsuń
  10. jeeejciu to takie słodkie, kocham ten rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba się zakochałam w twoim blogu ( masz wielki talent do pisania ) ;);) czekam na nowy rozdział :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytam tego całego bloga po raz 2 xd

    OdpowiedzUsuń